Hufiec ZHP Lubliniec

Chorągiew Śląska

18 października nasza kokotkowa radiostacja tętniła życiem, dzięki nowej wyjątkowej pasji młodego krótkofalowca! SP 9 ZAK uczestniczył w zawodach z okazji Dnia Łącznościowca, operatorem był druh Karol Zbączyniak. Brawo! 

W miniony weekend Kokotek gościł zuchy z 8GZ "Złote Koniczynki" oraz 38GZ "Zielone Piórka", które tym razem praktykowały naukę czterech żywiołów, poznając bohaterów bajki Avatar: Legenda Aanga.
Zgodnie z zaleceniami samego Avatara zuchy zostały przydzielone do grup odpowiadającym odpowiednim żywiołom – i owszem, czuć było smak rywalizacji, ale tym razem celem naszego spotkania była równowaga natury i zjednoczenie żywiołów.
Zaczynając od nauki magii wody, gdzie młodzi mistrzowie tkali swoje własne formy przy użyciu skrobii oraz płynu do naczyń, kończąc na tworzeniu latającego bizona z kartonów - czyli serialowej Appy - zuchy uczyły się władać żywiołami.
Zjednoczyliśmy się również z ziemią, pokonując w ciemnościach skomplikowany labirynt. Z ogniem natomiast nie mieliśmy wiele wspólnego, ale tym razem przydała się wiedza teoretyczna. 😉
I choć pogoda nam nie dopisała, bardzo dobrze bawiliśmy się w swoim towarzystwie, realizując różne zadania i jednocząc żywioły. Dobrą atmosferę przyniósł również druh Komendant, któremu bardzo dziękujemy za obecność podczas tego biwaku.
W niedzielny poranek zuchy otrzymały medal oraz słodki upominek, a także garść nowych, harcerskich wspomnień. Do zobaczenia znów!
Czuj,
dh. pwd. Paulina Kędzia
 
(aby przejść do galerii zdjęć, kliknij w zdjęcie poniżej)

Kochani druhowie z okazji waszego święta dużo uśmiechu, super harcerskich przygód i realizacji wyznaczonych celów. Życzą wasze druhenki!

Niedzielne wrześniowe popołudnie w Oleśnie było okazją do spotkania harcerzy z rodzinami i mieszkańcami miasta. Był to również pomysł na nabór do drużyn. Nie zabrakło słońca, uśmiechów, gier i zabaw. Na każdego - dużego i małego - czekały atrakcje. W pięknych okolicznościach nowo zaprojekowanego parku malowaliśmy kredą, braliśmy udział w grze terenowej, przekazywaliśmy wiadomości Alfabetem Morse'a. To już tradycja Szczepu Feniks, aby raz w roku organizować takie otwarte spotkanie. 

(aby przejść do galerii zdjęć, kliknij zdjęcie poniżej)

Początek roku szkolnego? Wszyscy na start, aby uczyć się nowych rzeczy - również harcerskich. Wrzesień rozpoczęli z przytupem i nową energią kandydaci do przyjęcia funkcji przybocznych w swoich drużynach. W Kokotku odbył się dla nich kurs. Prawdziwy maraton integracji, zdobywania wiedzy i inspiracji.

(aby zobaczyć więcej zdjęć z tego wydarzenia, kliknij w zdjęcie nad tekstem)

W dniu dzisiejszym włączyliśmy się do akcji #sadziMY. Sadzonki drzew leśnych na potrzeby akcji #SadziMY trafiły do  nadleśnictwa w Lublińcu skąd je odebraliśmy by posadzić kilka własnych drzewek - wszystko w dobrym celu. Podarowane sadzonki zasilą zielone płuca ziemi stacjonując w naszym lesie w ośrodku w Kokotku. Dziękujemy! I gratulujemy tak wspaniałej akcji. 

Dobrzy instruktorzy i prawdziwi ludzie z pasją stale poszukują. Ciągnie ich do historii, wiedzy i nowych aktywności. Kilka dni temu śladami naszej historii na szlak wybrali się dh Bartek, Kajetan i dh Gosia Zbączyniak. Odwiedzili miejsca związane ze szlakiem bojowym 74 GPP, a także miejscem gdzie zginął między innymi Paweł Golaś. Cześć ich pamięci...

W Oleśnie na rynku w okresie nadchodzącej jesieni tradycyjnie organizowane jest wystąpienie z okazji włączenia się do ogólnopolskiej akcji Narodowego Czytania. W tym roku mieliśmy zaszczyt brać udział w tym wydarzeniu i czytając fragment "Balladyny" Słowackiego reprezentowała nas drużynowa 16 DSH Inqognito dh Laura Kainka. 

Rokrocznie organizowane są Zawody Krótkofalarskie z okazji Dni Morza. W tym roku premierowo i nasza radiostacja wzięła udział i reprezentujący nas druhowie Olek i Karol uzyskali całkiem dobry wynik (zaznaczony na czerwono). Młodzi, zdolni. Gratuluje druhowie!

Za siedmioma górami i siedmioma lasami, w magicznej krainie zwanej Kokotkiem, odbyła się kolonia zuchowa. Ta kolonia, choć tylko tygodniowa, okazała się być czasem bardzo niezwykłym – każdego dnia wszyscy jej uczestnicy pomagali bajkowym bohaterom, a do innych opowieści przenosili się w czasie snu. Brzmi magicznie, prawda? Ale to dopiero początek.
Zuchy codziennie zmierzały się z trudnymi misjami, imponującymi zagadkami, jak również zabawnymi zadaniami, które powierzali im bohaterowie.
I tak oto pierwszego dnia przenieśliśmy się wraz z Dzwoneczkiem do Nibylandii, by pomóc Wendy i jej braciom w poszukiwaniu magicznego pyłu. Po drodze wzięliśmy udział w mini Coco Festiwalu z okazji urodzin córki Wodza, zwanej Tygrysim Okiem.
Następnego ranka okazało się, że wpadliśmy do króliczej nory razem z Alicją, znajdując się w Krainie Czarów. Tam nasi nowi znajomi okazali się być bardzo wymagający, a szczególnie Królowa Kier – musieliśmy się niesamowicie skupić i zrobić najlepsze plastelinowe ciastka na świecie.
Gdy słońce powoli chyliło się ku zachodowi, wytężaliśmy wszystkie zmysły, aby znaleźć buteleczkę z napisem „wypij mnie” oraz ciastko głoszące „zjedz mnie” - tylko w ten sposób mogliśmy wrócić z powrotem do normalności.
I owszem, wróciliśmy, ale nie na długo. Ledwo zdążyliśmy wstać z łóżka, a naszym oczom ukazała się czwórka pingwinów. Wydawali się być naprawdę dobrymi agentami i chcieli nas przeszkolić. Dzień zapowiadał się intensywnie, ale widocznie sprostaliśmy wszystkim zadaniom (rozbroiliśmy nawet bombę!), gdyż czekała nas miła niespodzianka – balonówka.
A że w tym wszystkim nie mogło zabraknąć Króla Juliana, zaprosił nas na małą imprezę.
Zmęczeni, ale jakże szczęśliwi, obudziliśmy się rano czując zapach słodkiego miodu. Niestety, była to zaledwie resztka, ponieważ wszystko zdążył zjeść nikt inny, jak Kubuś Puchatek. Aktualnie więc bawiliśmy się w Stumilowym Lesie: budowaliśmy domki dla Kłapouchego, brykaliśmy razem z Tygryskiem i nawet graliśmy w Misie-Patysie.
Zbliżająca się noc okazała się najbardziej wyjątkowa z wszystkich, ponieważ gdy wszyscy spali, jedenaścioro zuchów czekało specjalne zadanie – musieli pokonać złego Doktora, który chciał nas uwięzić w przestrzeni między bajkami. Na szczęście misja się udała, a przygodę zwieńczyło złożenie Obietnicy Zuchowej. Gratulujemy nowym zuchom! To dzięki nim następnego dnia mogliśmy się przenieść w kolejne, świetne miejsce.
Tym razem przenieśliśmy się do świata zabawek. Każdy mógł zdecydować jaką chce być zabawką i stworzyć najpiękniejszy strój. Musiał on być również praktyczny, gdyż dostaliśmy bardzo trudne zadanie: z kufra z zabawkami zniknęło sporo zabawek i musieliśmy je znaleźć.
Poszukiwania trwały bardzo długo i wymagały cierpliwości, ale i sprawności - trafiliśmy nawet na poligon! Wszystko jednak zakończyło się dobrze i Andy znów mógł cieszyć się swoimi zabawkami.
W niedzielę nasza tygodniowa przygoda dobiegła końca. Pomogliśmy każdemu bohaterowi, który tej pomocy potrzebował; sami nauczyliśmy się wielu rzeczy i z pewnością bardzo długo będziemy wspominać ten bajkowy czas. Do zobaczenia!
Czuj!
Kadra kolonii
dh. pwd. Paulina Kędzia
 
(aby przejść do galerii zdjęć, kliknij w poniższe zdjęcie) 

23 sierpnia odbyła się zorganizowana przez Gromadę Legendarne Smoki zuchowa gra rodzinna "Z innej bajki". W grze wzięły udział 4 patrole + 2 zdalnie. Tematem przewodnim gry była bajka "Shrek". Na punktach na uczestników czekały zadania takie jak stworzenie masek i odwzorowanie jednego kadru z filmu "Shrek", tuszowanie na wodzie i wymyślenie historyjki, strzelanie z łuku i rzucanie do celu, bezbłędne przejście przez "naminowane" miejsce, stworzenie własnego świecznika z darów lasu, które sami musieli znaleźć, szyfry, układ taneczny, pląsy i stworzenie kukiełki Pinokia. Wszystkie patrole bardzo się zaangażowały i spisały na medal na końcu, na każdego czekały upominki i dyplomy. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział oraz harcerzom z 9dh i 17dh za pomoc. Największą ilość punktów zdobył patrol "BELLA", następnie "AKADEMIA MŁODYCH JEDI", tuż za nimi "JASZCZURY Z ZASIEDMIOGRODU" i "BRYGADA MM". Dziękujemy wam za to mile spędzone niedzielne popołudnie i zapraszany na kolejną grę za rok!

Koniec wakacji należał do naszych kochanych zuszków. Część z nich wzięła udział w koloniach w Kokotku, pozostałe w półkoloniach organizowanych przez Szczep Feniks w Oleśnie. Podczas kilku pogodnych dni poprzedzających rozpoczęcie nowego roku szkolnego zuchy przeżyły przygodę podróżując wspólnie wraz z Małym księciem po jego tajemniczej galaktyce i przedziwnych planetach. Biegały, malowały, śmiały się, czyli wszystko to co najlepsze. Uwielbiamy ich uśmiechy! Dziękujemy i gratulujemy kadrze Gromady Tropiciele Marzeń podjęcia się organizacji pierwszych zuchowych półkolonii w Oleśnie, brawo!

Harcerz miłuję przyrodę i stara się ją poznać. To jeden z punktów prawa harcerskiego, tak szczególnie istotny w dzisiejszych czasach, które nie oszczędzają naszej planety. Ekspansywny charakter obecności człowieka na Ziemi wywiera wpływ na faunę i florę, a nawet na całą atmosferę planety. Tę sytuację może zmienić każdy z nas edukując się, zmieniając swoje nawyki. Nasi najmłodsi podwijają rękawy i biorą sprawy w swoje ręce! 

Ponad 60 worków śmieci zebraliśmy 22 sierpnia podczas akcji LAS POTRZEBUJE NAS, w tym lodówka, zderzaki, szyby...
Dziękujemy Wam, lublinieckie Leśne Skrzaty za każdą parę rąk i pełne zaangażowanie mimo skwaru jaki lał się dziś z nieba. Akcje na pewno powtórzony.
Organizatorzy: Karolina Król Słota , Karol Slota, Czeslawa Włuka, Zbigniew Rosiński, Stowarzyszenie LUB LAS, Nadleśnictwo Lubliniec, Słota Schody, Miasto Lubliniec, Stowarzyszenie Ścieżka Marzeń, WKB Meta oraz Hufiec ZHP Lubliniec im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty, 27 Mistrzowska Gromada Zuchowa ,,Legendarne Smoki ", 18 Drużyna Harcerska w Lublińcu, 9DH Lekka Stopa i niezastąpiony Piotr Pasiak.

3 Szczep Feniks im. hm. Natalii Jasińskiej co roku wybiera się na obóz. Ten moment jest wyczekiwany zarówno przez wszystkich naszych harcerzy, jak i całą kadrę. W tym wyjątkowym okresie postanowiliśmy pojechać do bardzo nam znanego i bliskiego – ośrodka naszego hufca w Kokotku. Ośrodek został odpowiednio przygotowany na przyjęcie nas w tym trudnym okresie. Na szczęście spełniliśmy wszystkie niezbędne wymagania sanitarne – bo bezpieczeństwo najważniejsze. Wszystko zaczęło się w poniedziałek 3 sierpnia.
Tegoroczna przygoda została zrealizowana w atmosferze książek o dzielnym czarodzieju – Harrym Potterze. Już pierwszego dnia wszyscy uczestnicy zostali przyporządkowani do odpowiadających im domów szkoły magii i czarodziejstwa Hogwart. Potem trzeba było zdobyć odpowiednie czarodziejskie wyposażenie oraz stworzyć sobie odpowiednią garderobę do zajęć. Nie można nie wspomnieć przy tej okazji o odpowiedniej (zamkowej) dekoracji obozowiska i stworzeniu sobie różdżek. Po pierwszych dwóch deszczowych dniach przygoda rozpoczęła się na dobre…
Organizowaliśmy mecze Quidditcha, szukaliśmy magicznych stworzeń, uciekaliśmy przed Śmierciożercami, prowadziliśmy debaty o wolności skrzatów domowych. Robiliśmy właśnie to, co jest najwspanialsze w przygodzie zwanej harcerstwem – zmienialiśmy świat w magiczne miejsce, w którym marzenia wszystkich spełniają się dzięki wspólnocie, zaangażowaniu i odwadze.
Nie brakło oczywiście wszystkich niezbędnych elementów harcerskiej wyprawy. Pracowaliśmy z harcerską pionierką - budowaliśmy wartownię i ogrodzenie. Wspólnie bawiliśmy się i śpiewaliśmy przy ognisku. Uczyliśmy się żyć w zgodzie z naturą i korzystać z tego co ma nam do zaoferowania. Co najważniejsze – spędzaliśmy w końcu czas w pełni razem po bardzo długiej rozłące. Jak przystało na oleskich harcerzy – bawiliśmy się przednio i świetnie. Ostatniej nocy długo nie spaliśmy, a jak już przyszło co do czego to wybraliśmy nocleg pod gwiazdami – pod jedynym takim niebem i z jedynymi takimi ludźmi. Podczas ogniska kończącego obóz nie mogło zabraknąć wyznaczenia harcerzy, którzy w tym roku bardzo pracowali i decyzją swoich drużynowych zostali nagrodzeni najważniejszym harcerskim odznaczeniem – Krzyżem Harcerskim, byli to druhna Natalia, druh Fabian. Ponadto nie zabrakło młodzieży, która swoją pracą pokazała, że chce wychowywać młode pokolenie, dlatego też druhna Martyna została zastępową 26 Drużyny Harcerskiej „Sokoły”, a druh Patryk nowym przybocznym 16 Drużyny Starszoharcerskiej „Incognito”.
napisał: pwd. Jakub Mann
 
 
(aby zobaczyć więcej zdjęć, kliknij poniższe zdjęcie)

Nasi instruktorzy uczestniczyli w obchodach Święta Wojska Polskiego, rocznicy Bitwy Warszawskiej oraz rocznicy Powstań Śląskich. Reprezentacja w Lublińcu razem z Kapelanem Jednostki Wojskowej Komandosów oraz OSP Lubliniec złożyli wiązankę na Cmentarzu Wojskowym. W Oleśnie nasza reprezentacja uczestniczyła we mszy św. w intencji Ojczyzny oraz złożyła wiązankę pod pomnikiem Lotników Polskich. Dziękujemy za służbę.

Lato już za nami, a jak wspominają je harcerze ze Szczepu Zielona Ósemka? Tak o obozie piszą na swojej stronie:
"Dziś mija ostatni dzień wakacji, a my wciąż jeszcze żyjemy wspomnieniami z obozu w Kokotku. W czasie tych 10 dni wydarzyło się naprawdę wiele i chcemy się naszymi wspomnieniami z wami podzielić.
Pierwszego dnia zaraz po rozbiciu obozowiska, stworzeniu bramy i totemów obozowych wyruszyliśmy w niezwykłą podróż. Nie pytajcie jednak gdzie, a raczej kiedy? Ponieważ była to podróż w czasie. Spotkaliśmy strażników czasu, którzy zabrali nas do wehikułu i pokazali, jak będzie wyglądać nasza przyszłość. Znaleźliśmy się w kosmosie, gdzie budowaliśmy statki kosmiczne, bawiliśmy się nowoczesną technologią, poznawaliśmy ludzi z przyszłości i… kosmitów! Mimo pierwszego dobrego wrażenia, nie była to pozytywna wizja przyszłości, byliśmy w kosmosie, dlatego że ludzkość zniszczyła swoją planetę. Musieliśmy działać, przez resztę obozu cofaliśmy się w czasie do przeszłości, aby naprawić naszą przyszłość. Odwiedziliśmy erę mezopotamiczną, gdzie uciekaliśmy przed dinozaurami, starożytność, w której nie zabrakło mitologii, olimpiad ani rzeźb. W średniowieczu były pojedynki rycerskie, bal na dworze króla i zaklęcia wiedźm. Następnie przenieśliśmy się do romantyzmu, gdzie tworzyliśmy własne opowiadania i czytaliśmy ballady. Ostatnim czasem, jaki odwiedziliśmy, były lata 80-te, w których malowaliśmy koszulki w hipisowskim stylu, a kwiatami ozdabialiśmy naszego własnego vana, były też winyle i jazda na monocyklu. Okazało się, że festiwal ,,Coco’’ również był tu na miejscu. W każdym z tych czasów naprawialiśmy jakiś błąd ludzkości, pamiętając o misji, która została nam powierzona przez strażników. Już mieliśmy wracać do naszej rzeczywistości, gdy zepsuł się nasz wehikuł i pomieszał ze sobą wszystkie czasy. Na całe szczęście udało nam się je uporządkować i mogliśmy wrócić do teraźniejszości.
Działo się wiele, ale najważniejszego dowiedzieliśmy się na ognisku kończącym, w gawędzie usłyszeliśmy, że wcale nie potrzeba wehikułu, aby zmieniać przyszłość, wystarczy dobrze wykorzystać czas, który mamy tu i teraz, żyć każdą chwilą, nie rozpamiętywać błędów, ale pamiętać o przyszłości. Do zobaczenia już wkrótce na zbiórkach."
 
(aby zobaczyć więcej zdjęć, kliknij w zdjęcie poniżej)

5 sierpnia urodziny obchodził nasz druh Komendant Hufca Mariusz Maciów. Wszystkiego co najlepsze, sto lat!

Długo wyczekany, do samego końca postawiony w wątpliwość, wyjątkowy HAL 2020 należy rozpocząć z przytupem! Kokotkowe boisko wypełnił pogłos Hymnu Harcerskiego pochodzącego z wielu gardeł harcerzy naszego hufca. 5 sierpnia 2020 odbył się oficjalny apel rozpoczynający Akcję Letnią naszego hufca. 

Dzisiaj obchodzimy 76 rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Pamiętamy wtedy szczególnie o wszystkich harcerzach, którzy podczas tego zrywu, walczyli o naszą Wolność. Walczyli o Dziś. W imieniu całego Hufca już rano wraz z naszym kapelanem - zapaliliśmy znicz pod pomnikiem poświęconym harcerskiemu Batalionowi "Zośka" na terenie JW. Następnie tuż przed "Godziną W" - na lublinieckim rynku rozdaliśmy ponad 150 znaczków Polski Walczącej. O 17.00 - nasi harcerze i harcerki oddali cześć Powstańcom Warszawskim - podczas Apelu na Ośrodku Szkoleniowo-Wypoczynkowy "Kokotek" Hufca ZHP Lubliniec. W tym też czasie nasi krótkofalarze brali udział w Zawodach "W Hołdzie Uczestnikom Powstania Warszawskiego". Pamiętamy i będziemy pamiętać..

28 lipca w naszym ukochanym Kokotku zobowiązanie instruktorskie złożyli: dh Agnieszka Mieczkowska, dh Paulina Kędzia, dh Ania Wróbel i dh Karol Piotrowski z Zielonej Ósemki. Tak o tym wydarzeniu pisze druhna Paulina:

"W obliczu tak ważnego wydarzenia jak Zobowiązanie Instruktorskie, szczepowi Zielona Ósemka nie straszna burza, deszcz, czy komary. Nie zważając na wspomniane przeciwności, spotkaliśmy się wczoraj na Kokotku, aby czworo z nas zostało instuktorami.

Zarówno dla opiekunów naszych prób – druhów Marka, Lecha i Henryka Budzyńskich – jak i komendanta naszego szczepu – druha Patryka Antosa – słowo „przewodzić” okazało się być naprawdę kluczowe. Od samego początku naszego biegu, jedno z nas musiało prowadzić pozostałych od jednego punktu do drugiego; i owszem, dosłownie prowadzić, gdyż oczy pozostałej trójki były zasłonięte.
Zadania, jak i sama droga do nich, wymagały od nas zręczności, cierpliwości i współpracy, ale przede wszystkim bardzo pozytywnie nas zaskoczyły. Sami dla siebie również przygotowaliśmy punkty, które wykonaliśmy w drodze powrotnej do ogniska.
Tam czekał nas już ten ostatni, właściwy moment – po odczytaniu rozkazu, złożyliśmy Zobowiązanie Instruktorskie. Otrzymaliśmy jeszcze pyszny tort, wspaniałe upominki, ale i mnóstwo ciepłych słów ze strony wszystkich, którzy przybyli, by razem z nami przeżyć ten znaczący moment.
I z racji, iż sama byłam uczestniczką tego wydarzenia, relacji nie zakończę powitaniem w gronie instruktorów hufca, ale przepięknym cytatem, który poznałam właśnie wczoraj:
„Bo przecież, żeby kogoś trzymać za rękę, trzeba najpierw swoją dłoń otworzyć” - E. Bałgaj"
 
Gratulujemy! Życzymy Wam wielu radości i satysfakcji z instruktorskiej służby. 

(aby zobaczyć więcej zdjęć, kliknij zdjęcie poniżej)

28 czerwca na zaproszenie Kapelana z Parafii Wojskowej (Parafia Wojskowa bł. Piotra Jerzego Frassati w Lublińcu) reprezentacja naszego hufca uczestniczyła we mszy odpustowej.

Jak donosi nasz pierwszy historyk hufca i wielki pasjonat dh Bartłomiej Zbączyniak na prowadzonej przez siebie stronie: 
"1 września 1939r. w okolicy skrzyżowania dróg Lubliniec - Pusta Kuźnica, Lubliniec - Krupski Młyn zginął żołnierz 74 GPP. Po wojnie w tym miejscu postawiono krzyż i pamiętano o tym bezimiennym bohaterze (także nasi harcerze i harcerki opiekowali się tym miejscem). 22 czerwca w tym miejscu odbyły się prace ekshumacyjne, które potwierdziły, że został tu wcześniej pochowany żołnierz polski (dowiodły także, że w miejscu tym dokonano już wcześniej ekshumacji). Te szczątki, które odnaleziono wczoraj zostały pochowane w dniu dzisiejszym na Cmentarzu Wojskowym w Lublińcu. Nie mogło w tych uroczystościach zabraknąć naszej obecności. Żołnierz był i pozostanie bezimienny.
Link do całego artykułu
Pamiętamy i będziemy pamiętać, byliśmy i będziemy... Czuwaj!"

To piękne zdjęcie naszego druha Piotrka i jego córki - dzielnego zucha Majki stało się flagową grafiką Chorągwi Śląskiej stworzoną z okazji Dnia Ojca. Jesteśmy dumni z naszych instruktorów, którzy mundur przenoszą na całe swoje życie i w myśl harcerskich zasad wychowują swoje dzieci. Jesteśmy też dumni ze wszystkich ojców - tatusiów, naszych zuchów, harcerzy i tych starszych harcerzy. Tego dnia dziękujemy im.. za wszystko!

Wyobrażamy sobie czas zbiorowej kwarantanny jako ciągle jęczący z tyłu głowy głos - nuuuuuuuuuuuuda. Pragniemy donieść wszystkim dookoła, że rzeczywistość naszych harcerzy jest zupełnie inna. Na przykład "Sokoły" ze szczepu w Oleśnie wzięły pod lupę poszukiwanie nowych pasji! I tak nasze domu musiały pomieścić - sportowców, muzyków, naukowców, tancerzy. Ciekawe, kto odkrył w sobie jakiś nowy talent. 

20 czerwca 2020r. podczas ogniska zastępu starszoharcerskiego 17 DH Laeta Silva- nasza szczepowa rodzina powiększyła się o dwóch dorosłych harcerzy. Przyrzeczenie Harcerskie złożyli dh Łukasz Stawecki oraz druh Aleksander Kopyto. Dziękujemy druhom za dotychczasową służbę. Gratulujemy, życzymy zdobywania kolejnych szczytów i realizacji swoich pasji w ZHP.

16 czerwca swoje urodziny obchodzi druhna Ewa Knebel. Z całego serca, wszystkie zuchy, harcerze i instruktorzy hufca życzą jej wyśmienitego zdrówka, szerokiego uśmiechu i wielu radości. 

 

Wiosenne coraz cieplejsze dni to najlepszy czas na wspólne rodzinne pikniki w blasku słońca!

Coroczny piknik rodzinny organizowany przez grupę Żabki z Samorządowego Przedszkola w Kochanowicach i Wielopoziomową Drużynę Harcerską Czarne Orły przybrał w tym roku nieco inną formę. Każdy uczestnik w otoczeniu rodziny i przyjaciół stworzył rodzinny piknik w swoim ogródku, na balkonie czy w pokoju. Tegoroczny temat pikniku brzmiał "Lilo i Stitch w naszych domach" . Każda rodzina miała czas na wykonanie pikniku o dowolnej porze dnia w dniach od 30.05 do 7.06. Aby umilić uczestnikom czas spędzony razem przygotowaliśmy dla nich kilka zadań do wykonania. Pierwszym punktem na liście do zrobienia było wspólne przygotowanie posiłków, przekąsek wg. własnego pomysłu. Aby wprowadzić hawajski klimat u nas w domach każdy musiał wykonać hawajski naszyjnik z kwiatów i zatańczyć taniec hula. Następnym punktem było obejrzenie bajki pt."Lilo i Stitch" i zrobienie kosmicznego pojazdu. Na sam koniec uczestnicy otrzymali propozycje zabaw dla całych rodzin tj. mówiąca piłka, wyścigi, balonówka, ale również brali udział w zajęciach własnego pomysłu np. łowienie ryb. Każdy znalazł coś dla siebie. Ostatnim zadaniem było stworzenie kwiatu z odrysowanych i wyciętych rąk uczestników i napisanie na nich co nam się podobało najbardziej. Myślimy, że wszyscy świetnie się bawili w gronie najbliższych. Zresztą zobaczcie sami: 

Przeglądając oficjalny profil ZHP na facebooku można natknąć się.. na naszych instruktorów! Zobaczcie jak z okazji dnia Krwiodawcy piszą o naszym druhu Piotrku:

"Kilka lat temu podczas rodzinnej uroczystości moja żona jakoś poruszyła temat. Wtedy nie miałem jeszcze odwagi, żeby podzielić się cząstką siebie. Kilka dni później pojawiła się możliwość zrobienia badań. Zgodziłem się. I tak już zostało, z małymi przerwami staram się oddawać krew regularnie. Wspólnie z przyjaciółmi założyliśmy Klub HDK Commando w Lublińcu, gdzie mamy krwiodawców harcerzy, pracowników wszystkich służb mundurowych oraz cywili. Każdy z nas zgodnie z dewizą „nieść chętną pomoc bliźnim” w różny sposób pomaga. Ja odnalazłem się w krwiodawstwie i organizacji akcji poboru krwi. Po półrocznej przerwie w zeszłym miesiącu znów oddałem krew. Była to dla mnie ogromna satysfakcja i radość, że mogę pomoc kolejnej osobie.

Co podpowiesz tym, którzy chcieliby spróbować?

Niczego się nie powinni bać. Oddawanie krwi jest w 100% bezpieczne. W ambulansie – bo tam najczęściej oddaje krew, jest super atmosfera, ekipa pomaga zapomnieć o stresie. Warto też przeczytać kilka podstawowych informacji np. o tym, co rano zjeść i ile wody wypić, ponieważ dużo osób o tym zapomina i mogą pojawić się problemy przy badaniach i próbie oddania. Zresztą po samym oddaniu krwi serce mocno bije, bo zdajesz sobie sprawę, że ktoś potrzebuje tej krwi, aby cieszyć się kolejnym dniem życia. A ty mu dajesz tę możliwość.

Czego życzysz innym?

Z okazji Światowego Dnia Krwiodawcy życzę wszystkim zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia. Przyszłym krwiodawcom odwagi, aby zrobić ten pierwszy krok do pomocy innym.

podharcmistrz Piotr Widera,

Hufiec ZHP Lubliniec im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty,Chorągiew Śląska ZHP. Członek zarządu Klubu Honorowych Dawców Krwi „Commando”. Krwiodawca od 2014 roku, oddane 8 litrów."

To nie była zwykła sobota. W zasadzie wszystko w niej i z nią związane było niezwykłe. Doprowadziły do niej niezwykłe, pierwsze w historii obrady Komisji Stopni Instruktorskich online. Nowa, wyjątkowa sytuacja związana z koniecznością izolacji nie stanęła na drodze realizacji podjętych prób i dążeniu do założonych celów. Zawsze istnieje jakieś rozwiązanie i płaszczyzna porozumienia. Ta sobota przerwała naszą chwilę zawieszenia. Z początkiem tej kolorowej i pachnącej wiosny tęskniliśmy już za swoim towarzystwem, ogniem i gawędą. Wszystkim brakowało okazji do włożenia munduru. Wczorajszy krąg był pierwszym od tak dawna, wyczekanym, utęsknionym - i to było niezwykłe. Jednak ponad wszystko, najbardziej niezwykły był powód z jakiego się tam znaleźliśmy. Trójka młodych, pięknych ludzi ukończyła i zamknęła z wynikiem pozytywnym swoje próby instruktorskie i w obecności najbliższych osób, na płomień ogniska, złożyła zobowiązanie instruktorskie. Druhny Zofia Krzak, Marta Kowalska oraz druh Kuba Mann z 3 Szczepu Feniks im. hm. Natalii Jasińskiej dołączyli do grona instruktorów naszego Hufca. Raz jeszcze z całego serca im gratulujemy!

Zuchy z Zielonych Piórek mają prawdziwy talent. Nie tylko gastronomiczny, ale także artystyczny. Sami zobaczcie na jaki pomysł wpadli! Prezentujemy piękne i pyszne kanapki - zwierzaki. Aż człowiek robi się głodny!

"Zamaskowani" to program readaptacji, podczas którego skazani z Zakład Karny w Kluczborku szyją maseczki w ramach akcji #ResortSprawiedliwościPomaga prowadzonej przez Ministerstwo Sprawiedliwości i Służbę Więzienną. Pomoc trafiła do naszego Hufca ZHP Lubliniec im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty - dziękujemy za przekazane materiały.

 

Druh Bartek Zbączyniak donosi o kolejnych działaniach. Niemożliwe staje się możliwe. Dzięki pracy państwa: Moniki Uherek-Mutz i Stanisława Mutza powstaje drugi historyczny kalendarz Hufca ZHP Lubliniec im. 74 Górnośląskiego Pułku Piechoty. Ukazywać będzie wydarzenia z lat 1945-1949. Obrazki utrzymane zostały w podobnej stylistyce jak w poprzednim kalendarzu. Projekt powstawał już od stycznia, a dziś wreszcie wszystko jest gotowe. Ostatni szlif, czyli pora na podpisy i skład. Podoba Wam się? Chcielibyście taki? My nie umiemy się doczekać!

Małym i dużym, z okazji Dnia Dziecka niekończącej się zabawy, uśmiechu i pogody ducha. Przeżywajcie przygody i nie zapominajcie o tym by się cieszyć!

To one są z nami od początku, widzą nasze wzloty i upadki, a 26 maja jest ich święto. Najlepszy moment na telefon i rozmowę, powiedzenie sobie o tym wszystkim co najważniejsze i za co im dziękujecie. Tak po prostu. Tego dnia nasze bohaterki dnia codziennego nośmy na rękach. Wszystkim dzielnym, kochanym mamom dziękujemy!

23 maja, w sobotę, nasze zuchy z Gromady Legendarnych Smoków wzięły udział w rajdzie on-line organizowanym przez hufiec Częstochowa o tematyce uwielbianego przez dzieci Kubusia Puchatka. Wydarzeniu niespotykanym i wyjątkowym, szytym na miarę naszych czasów. Dziękujemy za możliwość udziału, a kadrze gromady gratulujemy zaangażowania. Mamy jednak nadzieję, że za rok udamy się tradycyjnie i pieszo w trasę. W końcu zuch na trasie rajdu to szczęśliwy zuch!

23 maja urodziny obchodzi były komendant szczepu Zielona Ósemka - druh Henryk Budzyński. Z tej okazji życzymy druhowi wiele zdrowia, samych cudownych chwil w życiu oraz niegasnącej harcerskiej iskierki w sercu. Wszystkiego najlepszego!
Życzą zuchy, harcerze oraz instruktorzy

https://www.facebook.com/groups/3087127874667018/
Uwaga, nowa wielka sprawa! Urodziła się harcerska inicjatywa.
Zapraszam absolutnie wszystkich sympatyków strony, dobre dusze tego świata, do dołączenia do nowej facebookowej grupy wspierającej leczenie Maksia!
Grupa opiera się na licytacjach różnych przedmiotów/usług i cały dochód leci na wspieranie Maksa w chorobie. Wiem że macie ogromne serca, które są w stanie pomóc Maksiowi i jego rodzinie. Dlatego dodawajmy siebie, znajomych, wstawiajmy i licytujmy rzeczy!
Liczy się każda złotówka i nie może tam Ciebie zabraknąć.
Link powyżej.

18 maja 2020r. to były 100tne urodziny Jana Pawła II. Czarne Orły z Droniowic pamiętają!

"Harcerz miłuje przyrodę i stara się ją poznać".
W myśl jednego z Praw Harcerskich nasza instruktorska rodzina Widera podczas niedzielnego spaceru wybrała się ścieżką rowerową Lubliniec - Kokotek. Oto efekt ich pracy na odcinku 3 km - pełny worek śmieci. DBAJMY o nasz LAS, dbajmy o naszą planetę! Zabierajmy swoje śmieci ze sobą. Idąc na spacer weź rękawiczki i worek.